Współpraca ze spółkami z udziałem zagranicznym ma specyficzną dynamikę. Przez lata pracy w środowisku korporacyjnym i międzynarodowym widziałam ten sam wzorzec: inwestor nie ocenia wyłącznie „czy księgowość jest prowadzona poprawnie”. Inwestor ocenia, czy finanse w Polsce będą prowadzone w standardzie, który pozwala zarządzać wynikiem, ryzykiem i decyzjami w sposób czytelny dla centrali i udziałowców.

Dlatego punkt startu jest inny niż w wielu lokalnych organizacjach. W grupach kapitałowych finanse są językiem zarządzania: wynik, marża, odchylenia, przewidywalność. Księgowość jest fundamentem, ale oczekiwanie dotyczy czegoś więcej: danych, które da się porównać, obronić i wykorzystać.

1) Inwestor chce danych porównywalnych nie „lokalnych”

W praktyce oznacza to, że raportowanie musi być zrozumiałe dla spółki matki: spójne kategorie, właściwa analityka, konsekwentne zasady ujęcia kosztów i przychodów oraz przewidywalny rytm zamknięcia miesiąca. Jeżeli dane trzeba za każdym razem tłumaczyć, organizacja traci czas i wiarygodność, a zarząd traci narzędzie do sterowania wynikiem.

2) Inwestor oczekuje podejścia opartego na zysku i wyniku

To jest różnica, którą najszybciej widać w codziennej współpracy. W finansach międzynarodowych standardem jest patrzenie na liczby przez pryzmat wyniku: co go buduje, co go obniża, gdzie są odchylenia i jakie decyzje są potrzebne. Sama zgodność formalna nie wystarcza, jeśli dane nie odpowiadają na pytania zarządcze.

3) Język ma znaczenie i nie chodzi wyłącznie o angielski

W międzynarodowych finansach liczy się również „język korporacyjny”: sposób opisywania zdarzeń, logika pakietów raportowych, uzgodnienia i ścieżka audytowa. To są elementy, które porządkują współpracę z centralą, inwestorami i audytorami. I właśnie tutaj doświadczenie w finansach korporacyjnych staje się przewagą operacyjną, a nie tylko punktem w CV.

4) Inwestor oczekuje polityki podatkowej spójnej z modelem grupy

W spółkach z udziałem zagranicznym ryzyko często pojawia się na styku transakcji, umów i rozliczeń w grupie oraz w obszarze cen transferowych. VAT, CIT, a nierzadko również podatek u źródła to obszary, w których koszt błędu bywa wysoki, a problem ujawnia się dopiero przy audycie albo kontroli. Dlatego inwestor potrzebuje spójnych zasad rozliczeń i dokumentowania decyzji zanim pojawi się presja czasu.

Co z tego wynika w praktyce

Z perspektywy inwestora kluczowe jest, aby księgowość w Polsce była prowadzona w sposób, który łączy dwa światy: lokalne przepisy i standardy grupy. To wymaga nie tylko ewidencji, ale również dobrego modelu współpracy: jasnych odpowiedzialności, przewidywalnego rytmu raportowania oraz kontroli ryzyk podatkowych w tle.

W Accome ten obszar jest prowadzony jako obsługa spółek z udziałem zagranicznym z naciskiem na spójność raportowania, komunikację w języku finansów międzynarodowych i podejście oparte na wyniku. Szczegóły są opisane w części oferty dotyczącej księgowości spółek z udziałem zagranicznym.

Joanna Krajewska – Business Profitability Expert, FCCA, księgowa, doradca podatkowy; Prezes Zarządu i Założycielka Accome sp. z o.o.